Jak ja tego pieprzonego pisu…

18 czerwca 2020

Jak ja tego pieprzonego pisu nienawidzę. Chcę się zapisać do okulisty na NFZ – oczywiście kolejka na milion lat. Muszę zatem zapłacić prywatnie 150 zł, jeśli chcę mieć odpowiednio dobrane soczewki. W zeszłym roku zapłaciłem składki zdrowotnej ponad 5 tys. zł. Państwo nie ma na reformę służby zdrowia, na którą mnie tak doi, ale ma na wakacyjne 500 plus na gofry dla bombelków. Jestem 30-latkiem, rodziny nie założę, bo nie mam mieszkania, a dzięki rozkręconej przez Dudę, Kaczyńskiego i Morawieckiego inflacji nie mogę uzbierać na wkład własny, do tego pisowskie brainlety ścięły stopy procentowe i zaraz będę musiał płacić za to, że oszczędzam w banku xD Sponsoruję madki 500 plus, trzynastki dla emerytów, 100% postojowego dla górników, 300 plus i gofry dla bombelków, a płacąc 5 tys. rocznie PODATKU SZPITALNEGO nie mogę od ręki dostać się do okulisty. Jeszcze słyszę, że mam narobić dzieci, bo jestem bezużytecznym dla państwa nierobem. Nic od tego państwa nie chcę, niech tylko ono odczepi się od moich pieniędzy. Sam sobie uskładam na emeryturę większą niż państwowa jałmużna, jeśli nie będę co miesiąc okradany poprzez PODATEK NA STARE BABY, zwany składką emerytalną.
Choćby Sułtan Kosmitów był w drugiej turze przeciwnikiem Andrzeja Dudy, to zagłosuję na Otyłego Pana, a nie na Adriana, który wyciąga z mojej kieszeni, rozdaje swoim wyborcom, i mówi, że to ON DAJE.

#bekazpisu #polityka #ekonomia #zalesie

No Comments

Comments are closed.